Warning: include() [function.include]: open_basedir restriction in effect. File(/usr/local/php5.2/lib/php/inc/timeline_ajax.php) is not within the allowed path(s): (/home/skylemon/:/tmp:/usr/local/lib/php/:/usr/sbin/:/usr/bin/:/usr/local/bin/:/usr/local/sbin/:/bin/:/sbin/) in /home/skylemon/domains/wakacjenawalizkach.pl/public_html/wp-content/themes/dzen/functions.php on line 32
Zimowy urlop w Gruzji | Wakacjenawalizkach.pl
Warning: include() [function.include]: open_basedir restriction in effect. File(/usr/local/php5.2/lib/php/inc/dynamic_css.php) is not within the allowed path(s): (/home/skylemon/:/tmp:/usr/local/lib/php/:/usr/sbin/:/usr/bin/:/usr/local/bin/:/usr/local/sbin/:/bin/:/sbin/) in /home/skylemon/domains/wakacjenawalizkach.pl/public_html/wp-content/themes/dzen/functions.php on line 111

Zimowy wyjazd do Gruzji – co warto zobaczyć

Gruzja zimą - widok na Kazbek

Dzięki promocjom linii lotniczych oraz braku wymagań wizowych zimowa podróż do Gruzji jest propozycją bardzo atrakcyjną cenowo. Czy jednak niska cena to jedyna zaleta takiego urlopu? Na co może liczyć turysta wybierający się zimą do Gruzji?

ZANIM WYJEDZIESZ: GRUZJA – INFORMACJE PRAKTYCZNE

Zimowe szaleństwa i górskie wędrówki

Rozciągające się na północy kraju pasmo gór Kaukaz zachwyci każdego miłośnika wysokogórskich wędrówek – dzika przyroda i majestatyczne pięciotysięczniki sprawiają, że trekking na długo pozostanie w pamięci aktywnego turysty. Najlepszymi regionami do zimowych wędrówek są:

  • Swanetia – kraina wież obronnych, lodowców i majestatycznych szczytów, zachwyca masywem góry Uszba (4710 m. n.p.m.) i atrakcyjnymi trasami, pozwalającymi nawet na wielodniowe wędrówki. Przy dobrej pogodzie dotrzemy tam samolotem z Tbilisi – możemy także skorzystać z marszutki, wiąże się to jednak z nawet ośmiogodzinną podróżą.
  • Kazbegi – obecnie Stepancminda, region położony przy słynnej Gruzińskiej Drodze Wojennej, w którym znajdziemy zarówno urzekający Kazbek (5033 m. n.p.m.), jak i stanowiącą jeden z symboli Gruzji cerkiew Cminda Sameba. Dojazd zapewniają marszutki z Tbilisi, podróż trwa około 3 godzin (uwaga: równolegle kursują busy – taksówki, w których za przejazd zapłacimy nawet 10 razy więcej. Przejazd powinien kosztować 10 – 15 lari).

W obu regionach mamy w zasadzie gwarantowany śnieg , część tras jest oznakowana. Przy dalszych wędrówkach warto skorzystać z usług przewodnika, zimowe wejścia na szczyty zaś – z uwagi na zmienną pogodę i krótszy dzień – polecane są jedynie bardzo doświadczonym wspinaczom.

 

Dla miłośników narciarstwa wybór nie jest szczególnie duży, ograniczając się w zasadzie do kurortu Gudauri (okolice Kazbegi). Jest to jednak miejsce na poziomie alpejskim: ponad 50 kilometrów doskonale przygotowanych tras rozciągających się na wysokości od 2000 do 3500 metrów, przy cenach niższych od polskich (najdroższe są noclegi – warto zrezygnować z hotelu i zdecydować się na kwatery prywatne). Dla miłośników sportów ekstremalnych dostępny jest heliskiing, można też podziwiać Kaukaz z lotu ptaka dzięki paralotniom.

 

Historia i zabytki

Kaukaz jest jedną z kolebek naszej cywilizacji – to w końcu sławiona przez mity starożytna Kolchida, miejsce rozkwitu wczesnego chrześcijaństwa, a później potęgi Bagratydów, w końcu – miejsce zmagań Arabów, Turków, koczowniczych hord z Azji i miejscowego rycerstwa.

Na każdym kroku możemy natknąć się na relikty przeszłości, a zabytki zgromadzone w muzeach zachwycą nawet niedzielnego turystę. Zaczynając od miast z międzynarodowymi lotniskami, regiony warte szczególnego polecenia to:

  • Tbilisi – stolica i największe miasto Gruzji. Znajdziemy tu liczne muzea, wspaniale zachowane zabytki (od licznych cerkwi i klasztorów, przez niezapomniane łaźnie królewskie, aż po zapewniającą wyjątkowy widok na miasto twierdzę Narikala. Pobieżne zwiedzanie miasta to co najmniej dwa dni, warto jednak zostać tu dłużej i cieszyć się odkrywaniem drobnych smaczków – np. słynnego pchlego targu rozciągającego się nad brzegami rzeki.
  • Kutaisi – dawna stolica i siedziba parlamentu, centrum bogatej w złoto Kolchidy (to tutaj Jazon i Argonauci wyruszyli po Złote Runo). Znajdziemy tu zabytki wpisane na listę UNESCO (m.in. katedrę Bagrati i monastyr Gelati), a także pomnik przyrody – jaskinię Prometeusza.
  • Mccheta – gruziński odpowiednik naszego Gniezna, kolebka państwowości z zabytkami pokroju klasztoru Dżwari (VI w. n.e.) i cerkwi świętej Nino (IV w.). Znajdziemy tu także imponujące twierdze oraz ruiny pałacu. Miasto położone jest około 10 kilometrów na północ od Tbilisi.
  • Gori – położone na drodze z Kutaisi do Tbilisi miasteczko, znane przede wszystkim jako rodzinne miasto Stalina – znajdziemy tam zarówno spore muzeum poświęcone osobie dyktatora, jak i monumentalną twierdzę Goris Ciche, a około 12 kilometrów od miasta rozciąga się liczący ponad 5 tysięcy kompleks skalnego miasta Uplisciche.
  • Wardzia – kompleks klasztorno – mieszkalny, wykuty w skalnych ścianach góry Eruszeli. Znajdziemy tu zabytki z okresu świetności Gruzji, w tym jeden z niewielu historycznych portretów królowej Tamary.
    • Uwaga: zimą najprostszym sposobem na dotarcie do Wardzii jest marszutka z Tbilisi. Miasteczko leży co prawda bliżej Kutaisi, nie ma jednak bezpośredniego połączenia.

 

Niestety, wiele atrakcyjnych regionów Gruzji zimą traci na uroku – chodzi przede wszystkim o Batumi (czarnomorski kurort lepiej odwiedzać w sezonie), Borjomi (okoliczne lasy również lepiej podziwiać latem lub jesienią) oraz Kachetię (którą najlepiej odwiedzić we wrześniu i październiku, by wziąć udział w świętach związanych z winobraniem).

Kolejna perła regionu – Tuszetia – zimą jest w ogóle niedostępna.

 

Kuchnia i trunki

Gruzińska kuchnia oraz miejscowe wina cieszą się zasłużoną sławą także w Polsce – ich zróżnicowanie oraz bogaty smak, w połączeniu z tradycyjnymi ucztami (tzw. supra) i toastami sprawiają, że niezwykle trudne jest opuszczenie tego kraju bez kilku dodatkowych kilogramów. Sztandarowymi potrawami są:

  • Chaczapuri – gorący, aromatyczny i sycący placek ze słonym serem, występujący w licznych odmianach (klasyczny to tak zwany Imretian, Adjarian – to placek z sadzonym jajkiem na wierzchu, znajdziemy też odmiany z mięsem i fasolą). Podstawowy „street food”, podawany także w restauracjach.
  • Lobio – danie z czerwonej fasoli, z różnorodnymi dodatkami.
  • Adżapsandali – można je określić jako gruzińskie leczo, pikantne połączenie pomidorów, bakłażana, ziemniaków oraz innych warzyw. W zależności od fantazji kucharza możemy tam także znaleźć mięso lub orzechy.
  • Chinkali – pierożki nadziewane mięsem z bulionem – sycące, smaczne – i możliwe do kupienia na sztuki.
  • Ostri – pikantny gulasz z dużymi kawałkami mięsa, znakomite lekarstwo na przeziębienie i zatkane zatoki.
  • Zupa Kharcho – co najmniej równie skuteczna w leczeniu przeziębienia jak w zaspokajaniu głodu zupa – naprawdę nie warto prosić o jak najbardziej ostrą, już „łagodna” zapewni nam wiele ciepłych wspomnień.
  • Czurczchela – określany jako „gruziński snickers” deser, nazinane na nitkę orzechy (włoskie, laskowe lub migdały) w zastygłym soku z winogron. Idealna przekąska na długie wędrówki – lekka i kaloryczna.

 

W kwestii napojów warte polecenia są wody mineralne – ze słynną Borjomi na czele – oraz miejscowe lemoniady, które w niczym nie przypominają chemicznych w smaku cieczy znanych z Polski. Niestety, w kraju próżno szukać sławionych w piosenkach herbacianych pól – niemniej jednak herbata i kawa są zwykle całkiem smaczne.

 

Historia gruzińskiego wina sięga 8 – 9 tysięcy lat – to właśnie na stokach Kaukazu zaczęto wytwarzać je po raz pierwszy. Unikalną dla regionu metodą wytwarzania tego trunku jest fermentacja w Kvevri – olbrzymich, zakopywanych w ziemi urnach. Typowo miejscowymi szczepami winogron są Saperavi i Kindzmarauli, domowe wino znajdziemy dosłownie wszędzie – zarówno u miejscowych gospodarzy, jak i na bazarach (gdzie sprzedawane jest w plastikowych butelkach po napojach gazowanych) czy w restauracjach.

Dla amatorów mocniejszych trunków atrakcją będzie chacha – efekt destylacji resztek po produkcji wina urzeka zarówno mocą (od 40 do nawet 80%), jak i łagodnym smakiem oraz doskonałym aromatem. Uwaga – należy pić z umiarem, chacha potrafi uderzyć znienacka!

Gruzińskie koniaki pozostają w cieniu trunków z Armenii, mogą jednak mierzyć się z nimi jakością. To dobry wybór dla miłośników alkoholi aromatycznych.

 

Kluby i nocne życie

Gruzja nie jest atrakcyjnym kierunkiem dla miłośników tego typu rozrywki – za wyjątkiem Tbilisi i Batumi, gdzie nocne życie toczy się w miarę regularnie. Szeroko rozpowszechnione są kasyna – hazard jest w Gruzji legalny, choć tej formy rozrywki raczej nie polecamy.

 

Największą zaletą (i wadą – zależy od punktu widzenia) zimowego wyjazdu do Gruzji jest mała liczba turystów. Oznacza to, że możemy uzyskać liczne zniżki (tak w przypadku noclegu, jak i taksówek czy zakupów na bazarach), ułatwiony jest dostęp do turystycznych atrakcji – a zabytki i muzea możemy podziwiać w ciszy i względnej samotności. Bardzo przyjemną konsekwencją tego stanu rzeczy jest również sporo wolnych miejsc w restauracjach.

Niestety, turyści wybierający się na Kaukaz zimą tracą sporo atrakcji sezonowych – festiwale i święta (zwłaszcza kachetyjskie winobranie) to wydarzenia trudne do opisania osobie, która sama ich nie przeżyła.

 

Jeżeli jednak szukacie prostej odpowiedzi na pytanie „Czy warto?” – będzie nią z pewnością: „Warto. Zwłaszcza w promocji.”

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *